Zanim zaczniesz czytać dalej, proszę, włącz sobie świąteczne radio. :) Ten post będzie trochę przydługawy, więc radio na pewno umili Wam te kilka chwil.

Jeszcze w temacie reniferowym, to w związku z wielkim otwarciem galerii handlowej w moim mieście, 'przyleciał' do nas Mikołaj z reniferami. Zdjęcia robiła siostra, bo ja niestety nie mogłam zobaczyć reniferów na żywo.
Mój pokój również staje się coraz bardziej świąteczny. W tym roku poszłam na całość i poszalałam z dekoracjami. A co! W tym poście tylko migawki, więcej zdjęć z instrukcjami i odnośnikami będzie później, jak wszystko już zostanie dopięte na ostatni guzik.
Poza tym wczoraj piekłam pierniczki z przepisu Magdy. Wyszły pyszne! Nawet rodzinka zauważyła to, że są inne w smaku i od wczoraj zostało już tylko kilka sztuk. Duże znaczenie ma na pewno przyprawa do piernika. Można zrobić ją samemu, np. z przepisu Doroty z Moich Wypieków. Ja niestety nie mam czasu na zabawę z własna przyprawą, ale znalazłam kupną z dobrym składem firmy Kotanyi.
Część pierniczków zapakowałam na świąteczne prezenty :)
Dobra, to by było tyle co u mnie poza nauką :P Miłych przygotowań do świąt i udanego kolejnego tygodnia grudnia! Kto wytrwał do końca, a jeszcze zostawił swoje spostrzeżenia to gratuluję i dziękuję za uwagę :)
pieknie zapakowane prezenty:)
OdpowiedzUsuńwłaśnie słyszałam, że bajka jest świetna :) z chęcią bym ją obejrzała.
OdpowiedzUsuńPierniczki pewnie są przesmaczne, a tak zapakowane wyglądają bosko!
Ja poprosze taiego papierowego reifera na przyszły rok jak dorobie się kominka :P
OdpowiedzUsuń