13 marca 2013

Miło Was znowu czytać, mieć na to czas i chęci :) Dzięki za odwiedziny :) Pogoda jest jaka jest i nie warto na nią narzekać, bo to nic nie zmieni. Trzeba wziąć się za planowanie Wielkanocy. Uświadomiłam sobie, że to już niedługo! No i dzięki Waszym wiosenno- świątecznym wpisom poczułam klimat Wielkanocy. Ja krążę wokół menu, odkrywam świetne blogi kulinarne i przepyszne przepisy. Szkoda, że nie mogę zrobić góry jedzenia na te kilka dni, bo kto by to wszystko zjadł? Trzeba się skupić na 2-3 rodzajach mięsa na obiad, tyle samo ciast i to nie w wielkich blachach a z połowy porcji, po trochu sałatek, bo te u nas znikają w szybkim tempie. Nie może zabraknąć białej kiełbasy, żuru, tradycyjnych dodatków jak ćwikła z chrzanem. Chciałabym, aby menu na te święta zawierało potrawy inne niż zawsze, czyli mówię nie tradycyjnym kotletom mielonym z pieczarkami, schabowym, sałatce jarzynowej. Zgodnie z rodzinką uzgodniliśmy, że mamy tego dość na co dzień i trzeba przyrządzić coś innego. Coś co będzie 'odświętne', ale zarazem szybkie i proste w przygotowaniu. Mam na oku kilka przepisów, trzeba to tylko połączyć w całość. Jeśli wyjdą, na pewno się nimi z Wami podzielę. 
Pozostaje jeszcze PSW czyli plan sprzątania weekendowego :) no i dekoracja stołu.
Rozpisałam się w sumie nie na temat, bo chciałam pokazać kartki, które powstały jeszcze w Boże Narodzenie. Jak widać zaległości mam nieziemskie...
Stemple od Joligg :) <klik>
Ostatnia kartka powstała z pomocą naklejki ze sklepu NieTylkoNa... <klik>  Z arkusza ze śnieżynkami. Jak widać te naklejki można przykleić na wszystko, a papieru trzymają się wyjątkowo dobrze. Jak już jestem w temacie naklejowym to pokażę też moje wykorzystanie srebrnej gwiazdki, również z tego sklepu. 
Pozdrawiam Was mroźnie i śnieżnie :)

10 marca 2013

Witajcie! Jeszcze tak długiej przerwy w prowadzeniu bloga to ja nie miałam. Mam nadzieję, że o mnie nie zapomnieliście. Teraz czas na tłumaczenia ;) Głównym powodem mojej nieobecności była stresująca sesja, którą szczęśliwie udało mi się zaliczyć w pierwszym terminie. Nauki było na prawdę sporo! Później miałam 2 tygodnie wolnego. I tu nadeszła chandra, zmęczenie, przesilenie i wszystko co najgorsze, dlatego nie pisałam. Przemyślałam kilka spraw związanych ze swoim życiem, nad kolejnymi jeszcze się zastanawiam. A aktualnie skupiam się ponownie na nauce, bo ciężki semestr przede mną. To prawda, że zawsze druga ''klasa'' jest najcięższa. Tak było i w gimnazjum i w liceum i na drugim roku studiów. No i w tak zwanym międzyczasie staram się coś tam dłubać.
Na przeprosiny serwuję rurki z kremem i bułki prosiaczki z kapustą i grzybami. Rurki to ciasto francuskie oraz bita śmietana z mascarpone i śmietan- fixem. A prosiaczki przepis TU <klik>  
Dosyć dawno je robiłam, ponieważ postanowiłam zgubić kilka zbędnych kilogramów i do świąt nie jeść słodyczy, w tym oczywiście wypieków. I mogę się pochwalić, że nie tknęłam szarlotki upieczonej przez Mamuśkę i tortu Siostry.  :)


Kilka migawek z mojego pokoju, śnieżynki i sople już mają swoje ostatnie podrygi. Pomimo tego, że u mnie -5 st.C za oknem to chce i czuje wiosnę! Nawet blog zmienił już swoją szatę, jak Wam się podoba?


Myślę, że za jakiś czas będę miała dla Was niespodziankę, więc zapraszam do odwiedzin :)
Pozdrawiam!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...