24 września 2013

Czy wiecie, że dopiero się ocknęłam z tym, że mamy już 24 września, a nie 20? Cały dzień byłam w niewiedzy i do tego zadowolona, że jeszcze tyle dni spędzę w domu :P A tu taka niespodzianka. 
Co do niespodzianek to mam takową i dla Was. Z tym, że będzie miła. Długo się zastanawiałam czy zorganizować candy, co ciekawego mogę Wam zaoferować. I wymyśliłam. 
Zbliżają się długie, zimne jesienne wieczory. W takie wieczory najlepiej czyta się książki, z gorącą herbatką w ręku i tyłeczkiem w wygodnym fotelu ;) . Kto ma kominek to już jest całkiem szczęśliwy. Czujecie ten klimat? Dlatego proponuję Wam książkę, trochę sentymentalną, ale z pogodnym przesłaniem. Do tego komplet naklejek do różnego zastosowania (u mnie papugi i klatka widoczne są na obrazku z manekinem z poprzedniego postu). Jakiś przyjemny gratis też się znajdzie. Reflektujecie? Zachęcam do udziału w losowaniu. 

Zasady są proste:
  • zostaw komentarz pod tym postem z informacją, dlaczego lubisz jesienne wieczory. Znajdź jakąś zaletę tych pochmurnych dni :) Na pewno będzie to pociechą dla mnie i innych czytelników.
  • wstaw poniższe zdjęcie z podlinkowaniem u siebie na blogu
  • możesz dołączyć do obserwatorów na dole bloga, ale nie musisz :) Stówka na liczniku ładnie by wyglądała
  • w candy mogą wziąć udział osoby posiadające bloga 
  • zapisy trwają do 12.10.13r., losowanie 13.10.13r.


Kilka migawek z ostatniego wypadu na działkę, wtedy nie padało. Udało nam się skosić trawę, już pewnie po raz ostatni w tym sezonie.

  
Pozdrawiam!

22 komentarze:

  1. Bardzo pozytywna zabawa :))) Z przyjemnością przyłączam się :) A w jesiennych wieczorach najbardziej lubię, kiedy siadam na kanapie, a zaraz pojawiają się przy mnie dwa psiaki-kanapowce, zwijają się kłębuszki i ogrzewają mnie z dwóch stron ;))))
    Serdecznie pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię każdą porę roku, ale jesienno-zimowe wieczory są takie inne od wszystkich... lubię je za to,że mogę bez wyrzutów sumienia zaszyć się w scrapkącie i oddać się swojej pasji albo po prostu...otulić się w grubaśny koc z dobrą książką - mój ulubiony gatunek to kryminały, ale tę wygraną też chętnie przeczytam...nie mówiąc już o tym,że 15 października mam urodziny i byłby to wspaniały prezent :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. lubie jesienne wieczory bo kocham ksiazki wiec wezme udział w tej rozdawajce tez z miła checia. Jesienia duzo czytam:)
    zapraszam tez na moja rozdawajke:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. huuura! jestem setnym obserwatorem:)))

      Usuń
  4. Urocze zdjęcia....Jesień maluje barwami które uwielbiam....Płomyki skaczą w kominku i to właśnie są cudowne chwile...Cieplutkie jesienne buziaki pa....

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego lubię jesień... Za możliwość patrzenia przez okno na szybko pędzące chmury. Za stukanie deszczu o parapet. Za zapach mokrej psiej sierści. Za kota siedzącego na parapecie i wpatrującego się w ptaki na drzewie bez liści. Za drzewa bez liści. Za liście szeleszczące pod stopami. Za liście w tysiącach odcieni złotego. Za kakao wieczorem. Za szaro - bure spacery w kaloszach. Za ciepłe szaliki, których końcówki powiewają na wietrze. Za czytanie książek popołudniową porą, przy lampce, z kawą, z kotem (to zamiast kominka:-)) na kolanach. Za grzyby w lesie. Za grzyby w pierogach. Za powidła śliwkowe. Za wiersze o jesieni. Za głosy z nieba odlatujących ptaków. I za widok kluczy ptaków na niebie. Za ciepłe, grube skarpety na nogach. Za grube swetry, gdy siedzi się w fotelu z książką. (O, właśnie słychać krzyk ptaków z nieba:-) Za nostalgię jesieni. Za melancholię jesieni. Za piosenki o jesieni. Za Jesienną Dziewczynę z Kabaretu Starszych Panów. Za Addio pomidory z Kabaretu Starszych Panów. Za gorącą kawę z pianką z mleka. Za możliwość zaglądania - w długie, szare wieczory - w blogowy świat kreatywny i fantazyjny. Za czekanie na Święta Bożego Narodzenia. Za robienie prezentów i kartek świątecznych. I nawet za zimne stopy w przemoczonych butach, które usprawiedliwiają odrobinę nalewki z malin wieczorem. Za wielkie, pomarańczowe dynie. Za kasztanki kłujące ubrankiem, a potem pięknie brązowe i lśniące po deszczu. Za jarzębinę. Za... i jeszcze więcej:-)
    Do czytania jesiennego, a w każdej innej porze roku, każda książka na wagę złota. A psia książka to zdecydowanie piękna rzecz:-) Plus dodatki naklejkowe! Może się uda być szczęśliwą wylosowaną:-)
    Pozdrawiam ciepło, serdecznie i bardzo jesiennie:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z przyjemnością i ja spróbuję szczęścia :)
    Uwielbiam jesień za to, że przychodzi ubrana w piękny misternie tkany, i zroszony kropelkami niczym kryształkami, płaszcz pajęczynowy, w wianku z kolorowych liści na głowie. Czasem zachmurzona i płacząca deszczem, czasem uśmiechająca się promiennie i słonecznie. Nigdy nie przychodzi do nas z pustymi rękoma :) Zawsze przynosi albo soczyste, pachnące zroszone poranną mgłą czerwone jabłuszka, soczyste pachnące żółte gruszki, pachnące fioletowe śliwki doskonałe na moje ulubione powidła, twarde i chrupiące orzechy do przegryzania na jesienne wieczory, grzybki do przepysznych uszek z barszczem (koniecznie kiszonym własnej roboty), zapach pieczonych w ognisku ziemniaczków :).
    Przypomina mi o najpiękniejszych czasach jakimi były czasy mojego dzieciństwa. Zbierało się liście na kolorowe suszone bukiety, kasztany i żołędzie na wesołe ludziki, jarzębinę na korale w których z dumą się paradowało :)
    A gdy płacze deszczem i dmucha przenikliwie zimnym wiatrem, zmusza nas do przytulania się i spędzania czasu w gronie rodziny przy kominku, z kubkiem gorącej herbatki z sokiem malinowym lub kakao, nad albumami rodzinnymi, książkami, opowieściami i anegdotami :) Cudna ta nasza jesień więc jak tu jej nie lubić?
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesień, lubię za to, że mogę zwolnić. Nie muszę się śpieszyć, nie muszę gnać do ogródka (chociaż wiosną nie mogę się doczekać ogródkowych robót) - mogę spokojnie usiąść z psem na kolanach i zająć się swoimi robótkami bez żadnych wyrzutów sumienia, że powinnam zająć się czymś innym. Jesienią wypada przecież tak posiedzieć :) a poza tym jesień oznacza, że coraz bliżej są święta ... może nie jestem oryginalna ale tak czuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z miłą chęcią zapisuje się na Twoje candy. Jesień - lubię ja samą w sobie. Urodziłam się jesienią więc ja lubię :) Szczególnie lubię taką polska złota jesień. A jesienne wieczory? Uwielbiam, gdy za oknem już ciemno, w domu panuje wtedy fajny nastrój. Lubie do tego zapalić sobie świeczki i usiąść pod kocem z kubkiem ciepłego kakao poczytać książkę lub obejrzeć film. Jesienią są długie wieczory, co daje mi więcej czasu na oddawanie się mojemu ulubionemu zajęciu, czyli szydełkowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z ogromną chęcią zapisuję się na Twoje candy. Dlaczego lubię jesienne wieczory? Bo czas zwalnia, siedzimy wtedy z mężem przytuleni na kanapie i czytamy książki popijając kakao. A sama jesień jest mistrzynią koloru i dźwięku.
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciepłe skarpetki, szal na ramionach, otwarty laptop... Za oknem deszcz bębniący o metalowy parapet... Głos Ślubnego rozlegający się z kuchni ; chcesz herbatkę czy kieliszek nalewki... Takie jesienne wieczory bardzo lubię .
    Oczywiście zapisuję się, bo jeszcze książka na jesienne wieczory potrzebna jest ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zalety jesieni: kolorowe liście, wrzosy, grzyby, kasztany i żołędzie:) Więcej grzechów nie pamiętam, ale chętnie poprawię moją opinię o jesieni udziałem w Twojej rozdawajce ;) Buziaki ;)

    fiolety.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Problem jest taki, że ja nie lubię jesiennych i zimowych wieczorów. Krótki dzień i szybko zapadający zmrok wywołuje u mnie nastroje depresyjne i dlatego chętnie ten czas spędzam czytając książki. Z jesiennych klimatów preferuję spacery wśród kolorowych liści i zbieranie kasztanów.
    Przyłącze się do grona kolejkowiczów: epokapapierowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze powiedziawszy, gdyby nie małe i czeste depresje jesienne, to ta pora roku byłaby moją ulubioną :) Uwielbiam jesień z jej wszystkimi kolorami, a jeśli jeszcze trafi się nasza polska złota... Ach, co tu dużo mówić! Ale zdarzają się często i pochmurne dni, a na takie sposób jest tylko jeden - kakao i dobra ksiązka. To taki banalny sposób, a odpędza wszystkie kłopoty :) a jeśli ktoś nie lubi czytac lub akurat nie ma na to ochoty, to jest jeszcze scrapbooking i inne rękodzieła. Ja uwielbiam robić notesy, zakładki do ksiązek i szyć ręcznie. Wesoła jesień murowana :)
    gatki-szmatki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz szczęście. Trafiłaś na miłośniczkę jesieni. Jest to moja ulubiona pora roku, co niektórych nieco dziwi. A mimo to, uwielbiam ten magiczny czas. Jesień jest melancholijna, jak krajobraz spowity mleczną mgłą. I piękna, jak malownicze są złocisto-czerwone drzewa, w których grają światła i cienie. Jesień jest wbrew pozorom bardzo romantyczna. Ma w sobie coś sennego i jednocześnie nostalgicznego. Odnajduję się w jesieni, to dla mnie czas zadumy i egzystencjalnych rozmyślań, które są mi bliskie :)

    Bannerek wisi na moim blogu: http://craftykittysnook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Kominka nie mam, ale porządnie grzejący grzejnik , zapalona świeczka, gorąca kawa lub aromatyczna herbata, koc, ciekawa książka - da się przeżyć wieczór :):):) Tu z pomocą może przyjść Twój prezent :)
    Lubię gry planszowe, więc w miłym towarzystwie również da się przeżyć do wiosny całkiem przyjemnie :):):)
    W dzień najlepiej słoneczny zbieranie kasztanów, żołędzi i kolorowych liści z wnukami, potem tworzenie z nich fajnych rzeczy.
    Jesienne wieczory to jednak przede wszystkim okazja do dokończenia pozaczynanych robótek upchanych w szufladach, koszykach i pudełkach - odłożonych niby na chwilę.
    Bardzo ważne i energetyczne jest tworzenie kartek i dekoracji na Boże Narodzenie w pięknych świątecznych kolorach.
    Najważniejszy chyba jednak jest ktoś bliski, do kogo się można przytulić, pooglądać zdjęcia z wakacji, porozmawiać.....
    Baner na blogu http://terenias.blogspot.com/.

    Pozdrawiam cieplutko !!!

    Ps. To napisałam ja, która jesieni bardzo, ale to bardzo nie lubi - chyba, że świeci słonko i jest ok 20 stopni na termometrze. .... Kocham wiosnę i lato i upały.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cieszę się, że mogłam trafić do tego miejsca bo bardzo mi się tutaj podoba. Z przyjemnością przyłączę się do jesiennej zabawy i będę stałym czytelnikiem bloga:)
    Tak naprawdę to najbardziej lubię wiosnę, jednak w każdej porze roku staram się znaleźć coś pozytywnego. Dlatego również jesień ma swoje zalety. Największą dla mnie jest możliwość zbierania, wąchania i oporządzania grzybów. Po prostu uwielbiam te leśne wyprawy i powroty z pięknymi okazami w koszyku. Do tego dołączyłabym całą zachwycającą feerię barw, która towarzyszy jesieni. Cała gama kolorów w jesiennym słońcu przedstawia się przepięknie:) Podziwiam również zapach tej pory roku, ponieważ uważam, że każda pora ma swój właściwy tylko sobie aromat. Przy tym całym pięknie lubię również deszcz, wtedy, gdy siedzę w ciepłym domku, dziergam coś na szydełku lub czytam książkę, obok mnie przytulony kot a na posłaniu ukochany trzynastoletni pies:)
    Banerek tutaj: http://liona-mojepasje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. W długich zimowych wieczorach lubię to, że są takie długie ;) Mam wtedy czas dla siebie i po trochę dla każdej z moich trzech pociech. Z przyjemnością zapisuję się na Candy. Lubię czytać, a i w wyobraźni widzę już, jak zastosować pozostałe rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie zapiszę się,szczególnie na naklejki mam chrapkę bo od lat prowadzę zeszyty z zapisanymi pomysłami,przemyśleniami i przepisami a okraszam je właśnie naklejkami i innymi dekoracjami.A co lubię w zimowych i jesiennych wieczorach.Niestety niewiele.Może to trochę zbyt osobiste,ale szczególnie jesień to dla mnie ciężki okres,zazwyczaj w tym czasie z niewiadomego powodu dopadają mnie czarne myśli.Walczę z nimi od lat,ale rok temu było lepiej,zaczęłam pisać bloga i bardzo mi to pomogło.W tym roku postanowiłam nie dać się i myśleć tylko pozytywnie a że za dwa tygodnie będę miała kominek to już myślę o wieczorach w blasku kominka z ciepłym turkusowym kocem zrobionym z miękkiej węłny,który dostałam od koleżanki i z moimi ukochanymi książkami.Na pewno będę też biegać,bo daje mi to siłę i pisać bloga:)Zaprasza do mnie na mojego skromnego bloga i na moje candy.Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Z przyjemnością dołączę do zabawy, gdyż to właśnie jesień pozytywnie nastraja mnie do życia:) A dlaczego? Dlatego, że otaczające nas jesienne kolory w postaci szeleszczących wielobarwnych liści koncertujących na drzewach wpływają na mnie niezwykle energetycznie i dodają wielu ciekawych pomysłów na tworzenie coraz to nowych prac. Jesienne dary natury nie tylko cieszą nasze oczy, lecz także rozsiewają w domu piękną leśną woń. A wieczorami zasiadam w swoim kąciku, by zająć się moją rękodzielniczą pasją w otoczeniu świec o zapachu cynamonu i z rozgrzewającą herbatką imbirową w ręku. Ponadto uwielbiam zanurzanie się pod ciepłym kocykiem i zaszywanie się w jesiennej lekturze książek z dreszczykiem, które mają niesamowicie wciągającą moc:) Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdążyłam :) Zapisuję się z przyjemnością. Jesienne wieczory lubię spędzać przy kominku z książką i ciepłym kakao lub gorącą czekoladą :))) Właśnie zakupiłam kilka książek na tą okoliczność ;)
    Pozdrawiam i zapraszam na moje jesienne rozdanie :)
    PS. Ostatnia fotka cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dopisuje się do ogonka. Jakie są plusy jesiennych wieczorów. Jest ich na pewno dużo. w jesienne wieczory lepiej smakuje herbata. W końcu mogę wykreślić rzeczy z listy "do zrobienia w domu". Nadrabiam zaległości , książkowe, filmowe i internetowe i planuje gdzie będę podróżować jak wróci wiosna. Banerek umieszczony na moim blogu, więc zapraszam w odwiedziny http://szafa4drzwiowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...